Nasza rodzina zaangażowała się w pokazy konne, gdy zaczęliśmy na lokalnych wystawach rolniczych, a następnie przeniosła się do lokalnych wystaw stowarzyszeniowych i na regionalnych i krajowych wystawach AAA. Po drodze zdobyliśmy cenny wgląd, musieliśmy ulepszyć nasze konie i nasze podejście, i musieliśmy skupić się na wszystkim, co dotyczy..
Lokalne pokazy rolnicze zaczęły się jako jednodniowe pokazy. Uczestnictwo w pokazach oznaczało wspaniałe wstążki, nagrody ze sklepu Dollar i kilka przerażających momentów nauki tych poprzeczek. Moja córka była spięta w tym czasie, kiedy próbowaliśmy dowiedzieć się o procesie rejestracji - skończyło się na pozostawieniu czeku, żeby zdobyć numer - i zaczęliśmy nabywać ubrania i tackę, których potrzebowaliśmy z naszego używanego sklepu z tackami. Pamiętam, jak zawiązałem kurtkę, żeby pasowała, ucząc się o siatkach i pracując z koniem przywiązanym do przyczepy na długi dzień.
Warehouse Comedy 2012: Celia Pacquola
Szło nam całkiem nieźle, a poświęcanie jednego dnia każdego miesiąca na przedstawienie nie było przytłaczające. Moja córka zainteresowała się jednak zakwalifikowaniem do wstążek na koniec roku, a to oznaczało wstąpienie do lokalnego stowarzyszenia państwowego. Oznaczało to, że teraz pokazujemy cały sezon z końcowym pokazem koni jesienią, w :prawdziwym: obiekcie zamiast na farmie. Mam taśmy z tego pierwszego finałowego show - wygląda to niezwykle ekscytująco!
Niestety, lokalne pokazy niekoniecznie wydobywają najlepszych z trenerów, którzy wydają się spędzać więcej czasu na kłótni niż na modelowaniu zachowania sportowca. Sędziowanie jest dość niekonsekwentne w tych pokazach, a poziom dramatu jest intensywny między dziewczynami i ich rodzicami, którzy wstali zbyt wcześnie i spędzili cały dzień w słońcu.
Moja córka bardzo poważnie potraktowała seriale, obserwowała swoje punkty i naprawdę chciała wygrać to nowe chłodzenie, kantar czy cokolwiek innego. Starałem się nie skupiać uwagi na punktach i zamiast tego skupić się na pokazywaniu i jeździe. Zwykle było to niesłyszalne, bo mój 13-letni świat zaczął krążyć wokół tych weekendowych koncertów. Dla mnie, starzejąca się mama, która wstawała o 4:30 rano i wkładała w dzień intensywną pracę fizyczną, dramat emocjonalny wydawał się zbyt wielką inwestycją przez wiele dni.
Pewnego dnia moja córka zaczęła omawiać obwód. Do tej pory byliśmy jednym z wielu widzów-matek-córek, którzy oglądali pokazy w Olympic Horse Park. Koncerty wyglądały na zabawne. Mieliśmy emerytowaną klacz, która pokazała się obywatelom, a Meg zaczęła rozmawiać o tym, jak chciała zakwalifikować się pewnego dnia na te pokazy. Zrobiłem moje badania i byłem naprawdę zszokowany pomysłem pisania czeków tysiąca dolarów na weekendowe pokazy. Nie ma mowy ... to nie było dla nas.
Mniej więcej w tym samym czasie u mojej córki rozpoznano dysleksję i kilka innych trudności w uczeniu się. Szkoła chciała, żeby znalazła coś, w czym była dobra, aby pomóc jej zbudować jej pewność siebie i poczucie własnej wartości. W jej głowie :rzeczą: były konie i pokazywanie. Miała już ścianę pełną wstążek, ale chciała więcej doświadczenia na wyższym poziomie. Zaczęła marzyć o kwalifikacjach do krajowego pokazu koni, co postawiłoby nas na ścieżce, która wpłynęłaby na jej wybory w liceum i pierwszym roku studiów..
Dla nas oznaczało to nowego trenera, ulepszone konie, nowy i droższy sprzęt oraz farmę z areną do ćwiczeń. Rozpoczęliśmy drogę, która przyniosła wiele nowych doświadczeń, nowych skupień i zaangażowania czasowego, które obejmowały całą rodzinę, i sposób na życie, który przyniósł zarówno pozytywne, jak i negatywne doświadczenia.
Naszym pierwszym zadaniem było znalezienie trenera. Potrzebowaliśmy kogoś, kto zrobił obwód, miał umiejętności i doświadczenie, których potrzebowaliśmy, pracował blisko miejsca, w którym mieszkamy, i był kimś, kto mógłby pracować z dzieckiem z trudnościami w uczeniu się. Znaleźliśmy w naszym regionie młodą kobietę, która miała postawę i nastawienie, które moim zdaniem działałoby z moją córką. Podpisaliśmy się z programem lekcji i oceną naszych istniejących koni. Minęliśmy, ale konie się wywaliły, więc musiałem sprzedać dwa konie, aby zebrać pieniądze, by kupić kolejne.
Zakupy koni stały się naszym kolejnym zadaniem. W tym samym czasie dowiedziałem się, że nasz kurs nie dotrze na tor, więc zacząłem się interesować przystępnością tego hobby, ponieważ znaki dolara nadal rosły, a budżet nadal się powiększał. Miałem trudną kontrolę nad kosztami i upewniałem się, że to nowe hobby pasuje do naszego budżetu. Zakupy na koniach są zawsze ciekawym doświadczeniem - wszyscy trenerzy, brokerzy i agenci handlujący stajniami wychodzą z drewna, aby pokazać swoje konie sprzedające. Próbowaliśmy wielu koni na wystawach, w stodołach ludzi i pilnie czytaliśmy wszystkie reklamy. Ostatecznie cena i przystępna cena stały się prawdziwym problemem. Znaleźliśmy i kupiliśmy miłego, ale bardzo zielonego konia, który potrzebował szkolenia i doświadczenia.
Mój mąż przechodzi teraz przez naszą stodołę i wskazuje na to, co wygląda jak tysiące dolarów na tackach, kocach, kufrach, siodłach, materiałach do pielęgnacji, butach ochronnych i wszystkich akcesoriach używanych na torze. Pamiętam pierwszy kask GPA lub shadbelly, ponieważ cena przyniosła mi oparzenie serca. Zajęło to trochę oszczędnością, oszczędzaniem i budżetowaniem, aby wykorzystać go w naszym budżecie rodzinnym. Nauczyłem się być naprawdę biegły w kupowaniu w serwisie eBay, poszukiwaniu rocznej sprzedaży w sklepie z tackami i ustalaniu budżetu sezonu wystawowego, abyśmy mogli dodać to, czego potrzebowaliśmy, bez rozbijania banku..
Stajenni nie byli opcją w naszym budżecie, więc nauczyłem się jeździć ciężarówką i przyczepą, ładować i rozładowywać na pokaz, wystawiać zasłony, starannie przechowywać zbyt dużo rzeczy w przejściu, myć i myć konia. Mogę dawać strzały, mówić o wydajności i suplementach, szukać szyn i zapasów nóg, wody i karmić konie, czyścić stragan i stać godzinami na ringu trzymającym konia. Mogę spakować i rozpakować przyczepę, zorganizować pomieszczenie do przeciągnięcia i zapamiętać szczegóły, takie jak czyste okłady i podkładki pod siodło.
Wystawy stały się wydarzeniem dwa razy w miesiącu, z podróżą do wielu stanów. Pamiętam moją pierwszą podróż do Biltmore w Północnej Karolinie ze wszystkimi namiotami i długim spacerem do ringów wystawowych. Myślałem, że to szczyt, dopóki nie poszedłem do Capital Challenge, gdzie można było poczuć napięcie i ducha rywalizacji w stodołach. Capital Challenge było moim pierwszym doświadczeniem z intensywnie konkurencyjnym pokazem - całkowite skupienie się na jeźdźcu i koniu prezentowanym w najlepszym wydaniu.
West Palm Nationals to wyjątkowe wydarzenie, w którym zestaw koni wychodzi do oglądania. To mieszanka rodzinnej, karnawałowej atmosfery na miejscu, połączona z śmiertelnie poważnym, konkurencyjnym duchem na ringach. Ludzie byliby ubrani w niedzielne, najpiękniejsze chwile, popijając wino lub koktajle w namiotach stadionowych, jak podczas sobotniego brunchu, podczas gdy ja byłem brudny, niespokojny i bardzo cichy. Przeszedłem od widza do nerwowego zwolennika konkurencji.
Podjęliśmy świadomą decyzję, aby przejść od miejscowych do obwodu. Starałem się zachować perspektywę, że moja córka chce być kobietą końską, a nie królową pokazową. Musiała zdobyć jej przywileje i prawo do pokazania. Musiała ciężko pracować, ćwiczyć codziennie, z wyjątkiem poniedziałków, bez końca jeździć, brać lekcje, gdy inni chodzili na zakupy lub filmy, rezygnować z wielu szkolnych imprez w piątek i wydawać więcej na ubrania z show niż ubrania szkolne. Nauczyła się wielu lekcji: jak rywalizować; że świat nie zawsze jest sprawiedliwy; posiadanie najlepszego konia (czyli pieniędzy) nie oznacza, że zawsze wygrasz; i ta praktyka i ciężka praca mogą się opłacić. Tylko czas pokaże, jakiego rodzaju dorosła będzie. W tym czasie na torze zdołała utrzymać średnią :A:, nawet jeśli chodzi o jej problemy z nauką, i zobaczyłem, jak rozwija się w pewną siebie młodą kobietę z przywództwem, która pochodzi z ciężkiej pracy i rozwiązywania problemów, a także z umiejętności podnieść się po twardym wyniku i przejść dalej. Czegóż więcej rodzic może poprosić??